„Męskość jest pojęciem kulturowo i społecznie zmiennym” – ta wypowiedź autorek wystawy „Męska Rzecz” mogłaby stanowić jej clou. Jak niegdyś wyglądała męska tożsamość? Jakie kłopoty mamy z nią dziś? Zapraszamy do artykułu!

Męska rzecz, czyli jaka?

Wystawa „Męska rzecz” została zainicjowana przez kuratorki – Krystynę Pieronkiewicz-Pieczko oraz Małgorzatę Paul. Artystycznemu przedsięwzięciu, który rozpoczął się 28.07, a trwać będzie do 28.10.2018, towarzyszy wiele innych wydarzeń. Osoby zainteresowane genezą konstruowania się męskiego wzorca, przełamywaniem stereotypowych wizji oraz dziełami sztuki, których autorzy są płci męskiej, mogą udać się na pokazy filmowe, wykłady oraz koncerty.

Czasowa wystawa w Muzeum Śląskim w Katowicach postanowiła zabrać się za zrekonstruowanie i jednoczesne zdekonstruowanie powszechnie panującego stereotypu mężczyzny. „Męska rzecz”, bo tak właśnie nazywa się wystawa, stara się, jak przyznają organizatorki, poprzez rzeczy codziennego użytku pokazać jak kształtował się dominujący dyskurs o męskości. Bez uprzedzeń, gloryfikacji czy napiętnowania – w taki sposób artystki i artyści chcieli opowiedzieć o mężczyźnie.

Jaka jest rola mężczyzny? Jakie są jej atrybuty?

Rzeczy, którymi się otaczamy, budują wokół nas szczególną atmosferę. Determinują nasze codzienne rytuały, zaznaczają status społeczny. Są atrybutami, które pomagają w odgrywaniu naszych ról społecznych. Są atrybutami, które pozwalają naszej widowni/otoczeniu nas sklasyfikować. Jednak czy sztywne trzymanie się reguł, próba dogonienia odgórnie narzuconego wzorca nie jest krzywdząca dla innych oraz dla samej jednostki? Wystawa stara się zasugerować, że presja narzuconego „ideału” jest szkodliwa. Oprócz warstwy interpretacyjnej trzeba zwrócić się również w kierunku jej materialnego oblicza, bowiem przemierzając kolejne punkty ekspozycji, natrafimy na spory kawał historii męskiej mody.

Wystawa jest podzielona tematycznie na blisko osiem stacji/punktów z życia stereotypowego mężczyzny. Pierwsza artystyczna stacja „On staje się nim” wskazuje na to, w jaki sposób otoczenie narzuca mu wzorce i wtłacza w kolejne role aprobowane społecznie. Druga część „On panem domu” zwraca uwagę na powszechnie przyjęty konstrukt myślowy, jakoby mężczyzna zgodnie z założeniami patriarchalnego systemu, był bezkompromisowym i despotycznym opiekunem oraz autorytetem, mającym zawsze ostatnie słowo.

Dalej odbiorca spotyka się z instalacją w myśl „On pracuje”, by przejść do „On ma namiętności”. Następnie znajduje się moduł „On w wojsku” – który porusza tematykę specyficznej struktury, jaką jest właśnie wojsko i żołnierze. „On się stara” to przegląd mody męskiej, która ewoluowała na przestrzeni XII aż do XX wieku. Częścią finalną jest ekspozycja „On w świecie”. Mówi o podróżach, które podejmowali mężczyźni.

Bardzo sugestywny jest fakt, że scenografia wystawy została wykonana na motywie industrialnego wystroju fabryki. Kolejne moduły wystawy jawią się jako kolejne części taśmy produkcyjnej. Wskazuje to na reprodukcyjny charakter stereotypu męskości, który jest powielany ze szkodą dla społeczeństwa.

On się stara – co na to Lazar?

Według jednego ze stereotypów płciowych mężczyzna nie przywiązuje wagi do stroju. Nie interesuje go to, jak wygląda w przeciwieństwie do kobiet, które non stop kontrolują swój strój, makijaż, włosy. Jednak absolutnie nie można przystać na taki pogląd.

W części wystawy „On się stara” mogliśmy dostrzec niezwykle interesujące przykłady mody męskiej. Kolejne eksponaty pokazujące męską odzież wskazują na to, że osobnicy płci męskiej chcieli wyglądać dobrze i poświęcali swój czas na to, by dobrać odpowiednią garderobę. Misternie zdobione kontusze, klamry wysadzane kamieniami, pomadowany wąs, ornamentacyjne frędzle u rękawów, gustowne guziki, jedwabne rękawiczki, klasyczne koszulki polo, garnitury szyte na miarę czy kolorowe marynarki – można by wymieniać w nieskończoność dowody na to, że doświadczenie mody męskiej mówi co innego, niż pielęgnowany stereotyp.